<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=Pomoga mi Partia> 
<author_1=> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=04> 
<date=1953-04-12> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Zwracajc si do Zarzdu Odcinka Drogowego PKP w Brzegu opisalimy spraw, proszc o zainteresowanie si ni i poczynienie wszelkich moliwych krokw, by ma ob. B. J. odcign od zych wpyww otoczenia i by zarobione pienidze przekazywane byy rodzinie.
Po upywie pewnego czasu otrzymujemy drugi list.
Po twojej interwencji Przyjaciko  pisze Czytelniczka B. J.  zgosiam si o zawiadczenie do lekarza. W biurze ob. Wroski szyderczo zapyta mnie: czy m pani przesta pi?  potem powiedzia: To wstyd, eby ona ma do gazet opisywaa, ja gdybym mia tak on, to nie ybym z ni wicej, zaraz bym j rzuci.
Taka bya pomoc ze strony PKP w Brzegu. Widocznie od niego gadka posza po caej parowozowni w Brzegu, bo wszyscy o tym wiedzieli. Szydzono ze mnie, powiadomieni zostali pijacy, koledzy mojego ma, ktrzy po tych wiadomociach, po wypacie wyprawili libacj tak, i m pienidze przepi, a po przyjciu do domu chcia mnie zabi. Jestem obecnie w pitym miesicu ciy, m mj pije dalej, interweniowa w PKP boj si, gdy znw nara si na pogrki mego ma i jego kolegw  wic prosz porad, co mam robi dalej w takiej sytuacji?
Droga Czytelniczko!  pisalimy w licie do ob. B. J.  Jestemy oburzeni tego rodzaju zaatwianiem sprawy. Prosimy nie traci ducha, chcemy pani pomc i poprowadzimy spraw co koca...
Zwracamy si do Komitetu Powiatowego Partii w Brzegu. Po pewnym czasie otrzymujemy odpowied. Na polecenie Komitetu Powiatowego spraw zaj si sekretarz Komitetu Zakadowego Partii przy PKP w Brzegu. Na skutek jego interwencji i rozmw z mem ob. B. J., pijak przesta przebywa w gronie kompanw, wrci do domu i przesta pi. Wroski natomiast na wniosek Partii usunity zosta z pracy w Parowozowni w Brzegu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 